• Wpisów: 27
  • Średnio co: 82 dni
  • Ostatni wpis: 4 lata temu, 21:16
  • Licznik odwiedzin: 2 623 / 2305 dni
 
yeloneq
 
1 czerwca:
Czasami rodzina zdaje się być nadopiekuńcza- również w moim przypadku. Kiedy mama dowiedziała się, że kontaktuję się w jakikolwiek sposób ze starszym chłopakiem. Wpadła w szał, zaczęła wytykać mu pedofilię i zakazała mi się z nim spotkać. A właśnie tego dnia dowiedziałam się o rzeczy, która wniosła w moje życie trochę barw szczęścia. A konkretnie chodziło o niego....
- A jakim uczuciem mnie darzysz, bo szczerze mówiąc nie wiem- pewnego dnia zapytał
- Bo widzisz... Może nie znamy się zbyt długo, ale podobasz mi się. Czy odwzajemniasz moje uczucie?
- Hmmmmmmmmmm też mi się podobasz, ale jak nasze spotkania mają zależeć od twoich bliskich to nie widzę tego jak to będzie wyglądać.
Tymi słowami mnie uszczęśliwił, a zarazem ciupkę zdołował. Odpisałam na to smutnym ,, szkoda...", a on od razu mnie zaczął pocieszać, że przecież nikt nie powiedział, że nie możemy spróbować być razem. To podniosło mnie na duch, dało kopniaka do życia. I wtedy dowiedziała się rodzina... Tata to jakoś zniósł, ale mama... Szkoda gadać. Dlaczego rodzina nie pozwala mi być szczęśliwym, kochać...? Wtedy przypomniała mi się historia o Romeo i Juli. Miłość niemożliwa, miłość zakazana przez rodzinę. Nawiązałam to do nas. Ahh.

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego