• Wpisów: 27
  • Średnio co: 82 dni
  • Ostatni wpis: 4 lata temu, 21:16
  • Licznik odwiedzin: 2 623 / 2305 dni
 
yeloneq
 
17 kwietnia:


 Od jego wyjazdu minęły już prawie trzy miesiące... Jak ten czas szybko leci. No właśnie, czas. Przez ten cały czas myślałam o nim. Nie było dnia, godziny, czy nawet minuty, bym o nim nie myślała. Myśli o nim plątały się po mej głowie i nie dawały mi spokoju. A on? Nie odzywał się, aż do tego dnia:
- Siema co tam, jak tam życie?- napisał. Ucieszyłam się i po niedługim namyśle odpisałam. Ale zaraz po tym nasunęło się kolejne pytanie. Ale może od początku. Był on ode mnie starszy, dwa lata- to niedużo. On miał 18, ja-16. Myślał, że jestem w jego wieku, a ja nie zaprotestowałam. Czułam się z tym źle. A wracając do tego pytania. Otóż- czy powiedzieć mu ile mam lat?
 Dni mijały, a my pisaliśmy ze sobą codziennie, bez przerwy, o wszystkim. Jak starzy, dobrzy przyjaciele, ale nic poza tym. Jak byśmy byli TYLKO przyjaciółmi. Już nawet sama zaczynałam tak myśleć, aż pewnego wieczoru napisał:
,, Kawa czy herbata? Piwo czy czysta z colą? Czekolada czy mus owocowy? Pytam, bo mało wiem o tobie i nie wiem na co byś miała ochotę?"
Bardzo mnie to zaskoczyło. Zastanawiałam się o co mu chodziło. Nie domyśliłam się. Pozostało tylko czekanie na to co nam Los zgotuje.

Nie możesz dodać komentarza.