• Wpisów: 27
  • Średnio co: 80 dni
  • Ostatni wpis: 4 lata temu, 21:16
  • Licznik odwiedzin: 2 579 / 2247 dni
 
yeloneq
 
Dni mijały, a my spotykaliśmy się w każdą niedzielę, raz na tydzień...
 Tej niedzieli było inaczej. Nie mówię, że się nie spotkaliśmy, lecz wydarzyło się coś, co na zawsze zmieniło relacje pomiędzy nami.
6 stycznia:
Siedzieliśmy na ławce, razem, obok siebie. Nie rozmawialiśmy zbyt wiele. Na dworze było zimno ( w końcu to styczeń ). Nasze kolana prawie się stykały, był to może 1 cm. odstępu pomiędzy nami. Czułam JEGO ciepło coraz mocniej, aż w pewnym momencie nasze kolana się zetknęły... Delikatnie, żeby nie nachalnie, następnie trochę bardziej niby niechcący. Czułam to i on chyba też, choć każdy z nas sprawiał wrażenie, że w tym momencie nic się nie stało. I wtedy musiał iść...
Powoli dochodziłam do wniosku, co tak naprawdę czuję

Nie możesz dodać komentarza.