• Wpisów: 27
  • Średnio co: 82 dni
  • Ostatni wpis: 4 lata temu, 21:16
  • Licznik odwiedzin: 2 623 / 2305 dni
 
yeloneq
 
Nie wiem jak zacząć...
Może po prostu zacznę od początku tą historię...

 Był to piękny, grudniowy dzień. Może 23, a może 24 grudnia, nie pamiętam dokładnie, ale pamiętam co się wtedy wydarzyło.
 Gdy spojrzeliśmy na siebie od razu coś zaiskrzyło. Jego błękitne niczym niebo oczy przeszywały mnie na wskroś, a ten głos był taki ciepły i miły, że chciałoby się go słuchać godzinami, a może nawet latami.
 Właśnie w tamten dzień, w dzień poznania się zostawił mnie chłopak, więc byłam samotna, a ON przybył jak rycerz na białym koniu i oswobodził mnie z tej nędznej, ciemnej ciszy. Z tej samotności... Ale jeszcze wtedy nie zdawałam sobie sprawy z tego, że go Kocham...

Nie możesz dodać komentarza.